Pierwsza forumowa wyprawa AstroPołudnie na Słowację.

Awatar użytkownika
Setaarius
Site Admin
Posty: 3729
Rejestracja: 03 wrz 2017, 22:36

Pierwsza forumowa wyprawa AstroPołudnie na Słowację.

Post autor: Setaarius » 30 kwie 2022, 17:43

W zasadzie to nasza pierwsza forumowa wyprawa za granicę 😊. Forum było reprezentowane przez, aż 3 osoby 😊 ale mam nadzieję, że przetarliśmy chociaż trochę nowy szlak…To będzie dość nietypowa relacja ponieważ postanowiłem dla odmiany trochę więcej czasu poświęcić opisowi samej wyprawy niż obserwacjom, ale będzie też i o nich…

Chyba ciężko sobie wyobrazić lepszy czas do dłuższego wyjazdu obserwacyjnego, niż okolice nowiu i długi weekend. Wyjazd z założenia na tylko jedną noc ewoluował kilkukrotnie, w kwestii lokalizacji, do której pojedziemy. Przeglądałem Słowację i Czechy szukając optymalnego rozwiązania od północnych Czech poprzez granicę Czesko-Słowacką, Niżne Tatry, aż do podnóża Słowackich Tatr Wysokich. Wniosek jest jeden, najlepiej pojechać pod Niżne Tatry, w tym wypadku, na przykład w takie miejsce https://www.google.com/maps/@48.7455665 ... 704!8i4352
Gdzie potencjał według LpMap sięga 21,87 mag/arcsecond², a jeżeli pogoda nie pozwoli to szukamy jakiegokolwiek miejsca z dobrym niebem. Wybór zatem padł na Male Borove, które kiedyś przy okazji urlopu na Słowacji odwiedziłem podczas zmierzchu na próbne 10 minut😊

Namawiałem kilka osób na wyjazd, ale ostatecznie pojechaliśmy w trzech, czyli po za mną był jeszcze Adam (Midnight9999) i Marek (Soader). Samochód Adama czyli przeogromne 😊 Renault Megane Hatchback okazał się bardzo pojemny i zmieścił GSO 16 cali, sprzęt foto Marka i Ich Troje czyli nas trzech 😊 Jestem pełen podziwu dla tego autka i zdolności pakowniczych Adama bo zawsze z tyłu głowy mam jak niektórzy na forach piszą, iż Synta 8 nie wejdzie im do auta😊

Adam wraz z Markiem wyjechali około 16-tej i tuż po 17-tej przyjechali po mnie. Po spakowaniu ruszyliśmy w drogę do celu. Przed nami było trochę ponad 2 godziny drogi oraz korki związane z długim weekendem i piątkowymi powrotami do domów zarazem. Na szczęście nawigacja poprowadziła nas na tyle dobrze, że nigdzie nie utknęliśmy i po około godzinie przekroczyliśmy granicę w Korbielowie. Słowacja przywitała nas dość szybko niesamowitymi widokami górskimi oraz zaśnieżonymi szczytami panoramy Tatrzańskiej. Wróciły wspomnienia z wycieczek na Słowację i jej pięknej górzystej północnej oraz środkowej części kraju. Wszyscy troje byliśmy zachwyceni przez całą podróż chociaż z pewną dozą rezerwy podchodziliśmy do widocznych w wielu miejscach nawet niższych, ale intensywnie zaśnieżonych szczytów. Adam skwitował to krótko…cyt. ”Dobrze, że nie wymieniłem opon zimowych, a być może i łańcuchy gdzieś mam w aucie”.
Na szczęście bez problemu dojechaliśmy na przełęcz ponad wioską Male Borove. Domy prowadzą, aż do samej przełęczy jednak w kierunku południowym prowadzi dość dobrej jakości droga w las, którą planowałem żebyśmy pojechali, jednak trochę zbił nas z tropu znak zakazu. Postanowiliśmy zatem rozdzielić się i Adam zadecydował, iż sam pójdzie spytać miejscowych czy możemy tam pojechać, a ja z Markiem poszedłem tą drogą sprawdzić jak z przejazdem dla osobówki. Z jakichś przyczyn Adam nie chciał nas pokazać miejscowym…chyba wraz z Markiem robimy nie najlepsze wrażenie na otoczeniu 😊
Po krótkim odcinku przez las doszliśmy na piękną, otwartą i rozległą polanę, a w międzyczasie Adam zadzwonił, że dostał zgodę od miejscowych, żeby wjechać dalej na ich teren i tarczę antypolicyjną 😊

Droga dojazdowa przez las okazała się bardzo dobra i chociaż nie zdecydowaliśmy się na wyprawę do miejsca, gdzie pierwotnie zakładałem, ponieważ osobówka mogłaby gdzieś się zakopać, w jeszcze dość relatywnie wyglądającym na miękkie podłożu przy kolejnym wzniesieniu, na co miały wpływ jak sądzę wciąż topniejące śniegi, to nie koniecznie będzie sens jechać dalej, ale myślę, że kiedyś jak się uda wybrać w tamte okolice jakimś 4x4 to sprawdzimy tą ewentualność. Łąka okazała się rozległą i piękną polaną z fantastycznym widokiem górskim i dobrze odsłoniętym horyzontem dookoła. Miejsca jest wystarczająco na urządzenie naprawdę dużego zlotu co postaram się pokazać na zamieszczonym filmiku. Pomiar wysokości na miejscu pokazał, iż wjechaliśmy na 1028 m.n.p.m. więc całkiem wysoko, sądzę że biorąc pod uwagę ewentualny błąd pomiaru i spojrzenie na ukształtowanie map terenu to byliśmy minimum, w okolicach 1010 - 1020 m.n.p.m.

Dłuższą chwilę zachwycaliśmy się górskim widokiem i wspaniałym, cudownym, wypływającym wprost z przestrzeni, dość mocnym i intensywnym…wiatrem 😊 (co biorąc pod uwagę wysokość i otwartą przestrzeń było do przewidzenia), który to na szczęście około godziny 23-ciej, a może trochę wcześniej niemal zupełnie odpuścił zostawiając po sobie ledwie delikatny ślad, niemal nie do zauważenia nawet wysoko, w koronach drzew. Pomimo topniejących śniegów i lekkiej wilgotności ziemi jako pozostałości po nich, to noc była w 100% sucha pod względem szronienia sprzętu i sądzę, że na komary również w lecie nie ma co liczyć 😊

Rozpoczęło się rozstawianie sprzętu. Marek ustawił 2 aparaty, z których mam nadzieję chociaż częściowo uświadczymy jakichś kadrów, a Adam wyjął swoje 16 cali GSO wraz z zamontowanym ATM-owym kołem filtrowym, które naprawdę dobrze działa chociaż nie mieliśmy zbyt wielu okazji, żeby się nim nacieszyć, gdyż wiosna to przecież czas galaktyk. Po rozstawieniu sprzętu, ale również w trakcie trwały rozważania nad miejscówką, czasem dojazdu oraz oczekiwaniami odnośnie jakości nieba. Z wielu pomiarów nasuwa się wniosek, iż wiosna wygląda wszędzie najlepiej pod tym kątem i chociaż wyniki jakie osiągnęliśmy podczas tej nocy viewtopic.php?f=52&t=1625 są osiągalne również na naszych stałych miejscówkach w Złatnej lub Smerekowie, jednak tam notujemy takie rezultaty tylko w jednym najciemniejszym dla danej miejscówki kierunku jako potencjał nieba, a tutaj tak jak wspominam w wątku z pomiarów, większa część nieba jest taka. Bardzo dobrze było to widoczne podczas uciekającego blasku Słońca przesuwającego się przez Wielki Wóz, który ustępował nadciągającej nocy. Ten przeskok, nie był jak w naszych stałych miejscach płynnie zmieniającą się jasnością, ale widać było zdecydowany uskok z nocy w dzień. Kolejna zaobserwowana różnica to ogólnie „większa ciemność” nocy. Było po prostu ciemniej, gdyby nie błyskające diody na aparatach i latarki to na pewno weszłoby się w sprzęt. Jeżeli odeszło się kawałek dalej to postać znikała i ciężko było ją dojrzeć. Na koniec warto wspomnieć o łunach od świateł. Oczywiście one są wszędzie, w naszych warunkach obserwacyjnych, a nawet w Bieszczadach, ale tutaj sięgały dużo niżej, niż w Złatnej i Smerekowie dając nam większą część „użytecznego” nieba.

Reasumując, czy warto było jechać…tak warto, nawet pomimo tego, że później zaczęły bruździć chmury to jednak różnica w odbiorze nieba i obserwacjach jest zauważalna. Nasze stałe miejscówki są dobre i wciąż będziemy na nie jeździć, ale tam po prostu jest lepiej i jeżeli przy weekendzie będzie szansa na dobrą pogodę to wielce prawdopodobnym kierunkiem będzie Słowacja i Male Borove lub następne w kolejności czyli obszary poniżej Niżnych Tatr…a teraz może trochę o obserwacjach 😊

Jak wyżej wspomniałem warunki są naprawdę dobre do obserwacji zatem korzystając z lepszego miejsca zaliczyliśmy zestaw standardów, żeby na nowo docenić ich piękno:

- Na początku jednak zacznę nietypowo ponieważ około godziny 1.00 widzieliśmy UFO 😊 wiem jak to brzmi, ale dziwny obiekt leciał cały jakby zamglony, najpierw szybciej, a potem wolniej, przez lornetkę jak też teleskop nie można było nic zobaczyć, po za właśnie przemieszczającą się świecącą okrągłą zamgloną plamą. Najciekawsze, że leciała najpierw wyżej i potem zaczęła obniżać lot przemykając pomiędzy drzewami, gdzie nie widzieliśmy żadnych chmur czy mgieł, a gwiazdy były dobrze widoczne. Światło nie mrugało tylko było stałe co, w pewnym stopniu może wykluczać samolot. Może jakiś dron lub inne dziwactwo jednak efekt i wrażenie było przepiękne. Być może ktoś to jeszcze widział na kierunku północno-zachodnim z innego miejsca i nic mu nie przeszkadzało w potwierdzeniu co to było…
- Piękna M13 wraz ze śmigłem, które w Pentax 7mm było naprawdę duże i robiące wrażenie.
- Ciekawa M92, która jak na gromadę kulistą sprawiała wrażenie dość rozciągniętej, niemal podłużnej. Dziwne, że nigdy wcześniej nie zwróciłem na to uwagi. Być może lepsze niebo sprawiło, że wyskoczyły nowe gwiazdki pokazując jej inny kształt.
- Zjawiskowa M51, Adam stwierdził, że widok jest pomiędzy 16, a 24 z wcześniejszych obserwacji w Złatnej co sugeruje, że lepsze niebo dodaje minimum 2-4 cale 😊 Niesamowite wiry i szczegóły struktury. Ale tak na poważnie, to wszyscy rozczarowani swoim sprzętem obserwacyjnym powinni chociaż raz pojechać pod dobre niebo i odkryć ich teleskopy/lornetki od nowa.
- Triplet M81, M82, NGC 3077 czyli Body, Cygaro i Wianek wyglądały jak zawsze rewelacyjnie, Body rysował delikatnie ramiona, Cygaro pokazywało po za oczywistą przerwą przez środek również wspaniałe kłęby swojej struktury, a Wianek lekkie nieregularności i błyszczące centrum.
- M108 czyli Deska Surfingowa z delikatnymi strukturami.
- M97 (Sowa) – testowana w różnych filtrach, Adamowi najbardziej przypadła w OIII, a ja wolałem ją bez filtrów w otoczeniu pół gwiezdnych.
- M101 wyposażona w piękne ramiona, nie jest to widok z 24 cali, ale już przyjemny w oglądaniu.
- NGC 2841 czyli Oko Tygrysa z dużym halo galaktycznym i świecącym jądrem. Widoczna pewna nieregularność struktury, ale ciężko było wyłowić jej dość słabo wyróżniające się ramiona.
- M63 (Słonecznik) – o ile dobrze pamiętam z delikatnie majaczącymi ramionami.
- Para NGC 4490 (Cocoon Galaxy) oraz NGC 4485 łączyły się w niesamowity widok. Kokon pokazał zarys nieregularności wraz ze swoim niecodziennym kształtem.
- Kolejna piękna para czyli NGC 5005 i NGC 5033 (Waterbug Galaxy). Nieduże, ale intensywne obiekty, w Pentaxie 30mm tworzyły urzekającą parę, a powiększając je w Delosie 17,3mm można było dostrzec zarysy struktury ramion w NGC 5033.
- Kolejna kulka czyli M3 również wyglądała pięknie jednak ja wolę poprzedniczki 😊
- M64 czyli (Czarne Oko) piękne jak zawsze „podbite” z delikatnym zarysem ramion zewnętrznych. Po prostu obiekt konieczny do obejrzenia.
- Igła czyli NGC 4565 z mocnym i wyraźnym pasem pyłowym rozcinającym galaktykę, kolejne UFO widziane tej nocy😊
- Wspaniałe „Smocze” Kocie Oko czyli NGC 6543 z piękna gwiazdą centralną i zarysem struktury
- Łańcuch Markariana i okolice z kilkudziesięcioma galaktykami, tutaj nic dodać nic ująć, gdzie nie ruszyć teleskopem to wyskakują jakieś perełki.
- Wieloryb i Kij Hokejowy lub Śledź i Łom czyli NGC 4631 oraz NGC 4656. Jak wiadomo to jedna z najbardziej urzekających par. Wieloryb pokazał piękną nieregularność pyłową swojej struktury, a Kij Hokejowy wtórował mu z nieregularnością jednak o pyłach nie było mowy. Nie zapomnieliśmy o bliskiej towarzyszce Wieloryba czyli NGC 4627, która dopełnia jego widok.
- Dwa Triplety Lwa czyli M66 i sąsiadki oraz M105 i sąsiadki. Niektóre z nich budowały urocze struktury, a każda wyglądała naprawdę dobrze.
- Piękne Sombrero czyli M104 rozcięta pyłem.
- Supernowa 2022hrs w NGC 4647.
- Na koniec M57 czyli Pierścionek z …wyskakującą zerkaniem gwiazdą centralną…to nasz pierwszy raz z nią i trzeba to koniecznie powtórzyć dla potwierdzenia!

Moje obiekty nocy to M51 i gwiazdka centralna w Pierścionku.

Mam wrażenie, że część tych obiektów widziałem już podobnej jakości w mojej 14-tce kilka lat temu na Smerekowie, co obecnie ciężko uświadczyć w 16 i 20, w tamtych okolicach, a to potwierdza, iż niebo wciąż słabnie i trzeba jednak z czasem szukać nowych lepszych miejsc.

To chyba większość, ale przeglądając Stellarium widzę, że zapomnieliśmy o wielu zjawiskowych wiosennych obiektach. Być może Adam i Marek pamiętają trochę więcej i dopiszą to o czym zapomniałem. Teraz jak zawsze żałuję, że nie przygotowaliśmy skróconych list obserwacyjnych na taki wyjazd ponieważ bardzo dobre listy SkySafari, które są tworzone przez kolegów ciężką pracą viewtopic.php?f=25&t=1547&hilit=listy
są po prostu nie raz zbyt obszerne na szybką obsługę.

Ostateczne podsumowanie…to był naprawdę udany wyjazd i sądzę, że nie ostatni…dzięki Adam i Marek za naprawdę dobrą wyprawę i do następnego…

Jakby ktoś chciał poczytać inne nasze relacje to są tutaj viewforum.php?f=13


.

Awatar użytkownika
Patrix
Site Admin
Posty: 720
Rejestracja: 08 kwie 2019, 08:31

Re: Pierwsza forumowa wyprawa AstroPołudnie na Słowację.

Post autor: Patrix » 30 kwie 2022, 19:08

Dzięki za relacje. Fajnie się czyta takie historie i fajnie, że mamy nową dobrą miejscówkę i to z takimi widokami. Marek- czekam na foty, bo ty jako jedyny zachowałeś się jak prawdziwy miłośnik astronomii i robiłeś zdjęcia ;)
...

Danon
Posty: 117
Rejestracja: 29 mar 2019, 17:32

Re: Pierwsza forumowa wyprawa AstroPołudnie na Słowację.

Post autor: Danon » 30 kwie 2022, 19:26

Też jestem na Słowacji ale trochę dalej. Batorove Kosice czy jakoś tak. Niestety wyjazd totalnie nie związany z Astro :(

Awatar użytkownika
Midnight9999
Posty: 401
Rejestracja: 09 maja 2021, 17:31

Re: Pierwsza forumowa wyprawa AstroPołudnie na Słowację.

Post autor: Midnight9999 » 30 kwie 2022, 22:04

Dzięki za super relację! Mam nadzieję, na częstsze takie wyjazdy, bo na prawdę fajna przygoda.

Awatar użytkownika
soader
Posty: 187
Rejestracja: 19 sie 2020, 09:54

Re: Pierwsza forumowa wyprawa AstroPołudnie na Słowację.

Post autor: soader » 30 kwie 2022, 22:43

Dzięki za relację i świetny wypad. Jak tylko uda mi się obrobić jakieś foty to wrzucę tu na pamiątkę ale cudów się nie spodziewajcie ;) do następnego :)
Wizual: GSO 12", Bino Maxbright, Maxvision 28mm, 14mm, 8,8mm, LVW 22mm, 2xBCO 18, 2xPL 25, 2xGSO 32, Lumicon OIII, UHC 2", DO SL 15x70, Nikon EX 8x40
Foto: SW 72 ED + FF, HEQ5, Canon 1100D mod

Lazarus
Posty: 7
Rejestracja: 23 kwie 2022, 11:14

Re: Pierwsza forumowa wyprawa AstroPołudnie na Słowację.

Post autor: Lazarus » 30 kwie 2022, 22:58

Super relacja. Mam nadzieję że powtórzycie kiedyś wyjazd w szerszym gronie. Zaintrygował mnie obiekt który widzieliście po godzinie 1, bo my widzieliśmy dokładnie to samo między godziną 1 a druga w Glanowie. Na początku wzięliśmy to za jasna chmurę, potem za samolot, poruszało się dosyć szybko z kierunku południowego na północ nad zachodnim horyzontem. W lornetce wyglądało jak jasna kulka. Jak ustalicie co to było to dajcie znać, bo zjawisko co najmniej ciekawe.
LB 12", okulary ES 82° 6,7mn/30mm, APM 20mm 100°, TS 13mn 100°, ES 9 mm 100°, Filtry UHC-s, OIII, Lornetki APM 28x100 ms, Helios Apollo 22x85 HD, Nikon 2x54,

Awatar użytkownika
Midnight9999
Posty: 401
Rejestracja: 09 maja 2021, 17:31

Re: Pierwsza forumowa wyprawa AstroPołudnie na Słowację.

Post autor: Midnight9999 » 01 maja 2022, 03:02

Lazarus pisze:
30 kwie 2022, 22:58
Super relacja. Mam nadzieję że powtórzycie kiedyś wyjazd w szerszym gronie. Zaintrygował mnie obiekt który widzieliście po godzinie 1, bo my widzieliśmy dokładnie to samo między godziną 1 a druga w Glanowie. Na początku wzięliśmy to za jasna chmurę, potem za samolot, poruszało się dosyć szybko z kierunku południowego na północ nad zachodnim horyzontem. W lornetce wyglądało jak jasna kulka. Jak ustalicie co to było to dajcie znać, bo zjawisko co najmniej ciekawe.
A było to takie jakby otaczała to mgła? Bo mnie w sumie to najbardziej zdziwiło. Gwiazdy punktowe a to leciało jakby w chmurze, mijające gwiazdy punktowe a to takie jakby... Zakamuflowane. Ustrzeliłem to teleskopem ale żadnej struktury nie widziałem tylko trzy, bliskie, jasne światełka.Ciężko będzie dojść do tego co to było. 22268[

Orzech
Posty: 21
Rejestracja: 14 lis 2017, 11:18

Re: Pierwsza forumowa wyprawa AstroPołudnie na Słowację.

Post autor: Orzech » 01 maja 2022, 07:25

Dokładnie tak - myślałem, że to samolot lecący we mgle.
Natomiast widziałem już "zabawki" od SpaceX nad Polską i wyglądało mi to na rakietę z ewidentnymi gazami wylotowymi dookoła, jakby podczas startu. Szkoda, że się dokładniej nie przyjrzałem a tylko chwilę przez lornetkę :(
Taurus 13", ED100
Xcell 5mm, Xcell 7mm, APM 13mm 100°, Lunt 20 100°, ES 30 mm.
UHC 2" OIII 2" Hbeta 2"
Nikon EX 10x50

Wojtas
Posty: 197
Rejestracja: 15 lip 2019, 15:18

Re: Pierwsza forumowa wyprawa AstroPołudnie na Słowację.

Post autor: Wojtas » 01 maja 2022, 12:23

W sobotę jakieś nowe starlinki chyba latały i miały być widoczne z Polski. Może to było z tym związane.

Poza tym fajny wyjazd mieliście i w dodatku przetarte nowe szlaki.
Pozdro
Synta 8", ES 24mm 68°, ES 8.8mm 82°
LVW 13mm, LV 5mm, BCO 6mm
DO Starlight 15x70

waldi1
Posty: 286
Rejestracja: 17 lis 2018, 11:27

Re: Pierwsza forumowa wyprawa AstroPołudnie na Słowację.

Post autor: waldi1 » 01 maja 2022, 13:05

Fajny wypad,super relacja.Kiedys odwiedzę.

MichalKaczan
Posty: 7
Rejestracja: 19 wrz 2021, 20:28

Re: Pierwsza forumowa wyprawa AstroPołudnie na Słowację.

Post autor: MichalKaczan » 04 maja 2022, 13:03

Świetnie się czytało! :) szkoda tylko, że takie niebo "zmarnowaliście " na klasyki :mrgreen:

A i kilka przemyśleń:
Gwiazdę centralną w M57 widziałem kilka razy w 16", jednak dopiero będąc w Bieszczadach na przełęczy Wyżnej mogłem dostrzec w 300x jej trupio-biały kolor i na 100% powiedzieć - widziałem. Także coś jest na rzeczy: SQM i metry nad poziomem morza robią swoje.
Z M51 miałem kilka fascynujących obserwacji: raz testując nowy nabytek (Delite 11mm) na górskiej miejscówce koło Złotego Stoku. Trafił się taki warun, że M51 wprost oszałamiała detalem i delikatnymi strukturami. Innym razem, testując orciaka Vixena 12.5mm mógłbym przysiąc, że widzę delikatny kolorek. Nigdy już, anie wcześniej , ani później nie odniosłem takiego wrażenia. Czy to było złudzenie? Wierzę, że nie :D

Awatar użytkownika
soader
Posty: 187
Rejestracja: 19 sie 2020, 09:54

Re: Pierwsza forumowa wyprawa AstroPołudnie na Słowację.

Post autor: soader » 06 maja 2022, 22:42

Uzupełniam relację o panoramę nocną z tej wyprawy:
dm3.jpg
Wizual: GSO 12", Bino Maxbright, Maxvision 28mm, 14mm, 8,8mm, LVW 22mm, 2xBCO 18, 2xPL 25, 2xGSO 32, Lumicon OIII, UHC 2", DO SL 15x70, Nikon EX 8x40
Foto: SW 72 ED + FF, HEQ5, Canon 1100D mod

Awatar użytkownika
Midnight9999
Posty: 401
Rejestracja: 09 maja 2021, 17:31

Re: Pierwsza forumowa wyprawa AstroPołudnie na Słowację.

Post autor: Midnight9999 » 06 maja 2022, 23:31

Po lokalizacji Drogi Mlecznen muszę powiedzieć, że pamiętam te łunę! Tak mi się wydaje, że ona chyba byla z Polski, z Zakopanego.

Awatar użytkownika
soader
Posty: 187
Rejestracja: 19 sie 2020, 09:54

Re: Pierwsza forumowa wyprawa AstroPołudnie na Słowację.

Post autor: soader » 07 maja 2022, 00:06

Midnight9999 pisze:
06 maja 2022, 23:31
Po lokalizacji Drogi Mlecznen muszę powiedzieć, że pamiętam te łunę! Tak mi się wydaje, że ona chyba byla z Polski, z Zakopanego.
Też tak obstawiam
Wizual: GSO 12", Bino Maxbright, Maxvision 28mm, 14mm, 8,8mm, LVW 22mm, 2xBCO 18, 2xPL 25, 2xGSO 32, Lumicon OIII, UHC 2", DO SL 15x70, Nikon EX 8x40
Foto: SW 72 ED + FF, HEQ5, Canon 1100D mod

ODPOWIEDZ
meble do salonu klasyczne stylowe meble do salonu i jadalni

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości